~BIAŁA NIEDŹWIEDZICA~
Podróżka Kasia miała czerwone policzki od mrozu. Weszła do domu, otrzepując walonki ze śniegu. Miała na ubraniu mgiełkę śniegową.
Hallo, jest tu kto? – krzyknęła śpiewnie od wejścia.
Tak, jestem w kuchni. Chodź się ogrzać- odkrzyknęłam.
Weszła cała rozpromieniona. Widać, że wysiłek przedzierania się przez zaspy i mroźne powietrze spowodowały mocniejsze krążenie w niej. Sprawiała wrażenie, że coś by chętnie zrobiła. Postawiłam przed nią garnek z parującymi ziemniakami. Pomożesz mi je utłuc?-spytałam, podając jej tłuczek.
Jasne! – odpowiedziała i już podwijała rękawy do góry.
A jaka jest Twoja moc, Kasiu?
Podróżka poprawiła sobie chustę na głowie i chwilę się zastanowiła.
Chyba najprościej można powiedzieć, że robienie tego co jest potrzebne. Ja tak rozumiem poczucie odpowiedzialności- odpowiadam na potrzebę.
A jak Ci się nie chce czegoś zrobić?- dopytałam, bo jakoś wydawało mi się, że to ważne.
To wtedy robię mniej. Zaczynam od tego, że obiecuję sobie, że tylko jedną rzecz zrobię albo, że tylko zaczną. A potem się rozkręcam. A jak mi się naprawdę nie chce, to idę sobie poleżeć albo zrobić coś przyjemnego. To mi ładuje baterie,
Więc mogę powiedzieć, że jako Podróżka możesz pomoc w drodze do robienia tyle by się samej nie nadużywać?
O tak! Ładnie to nazwałaś.
A Biała Niedźwiedzica, co ją masz na fartuszku?
Kasia zerknęła w dół na swoje ubranie: Ona pilnuje moje świętego czasu spoczynku:)
…………….
Tak więc Podróżka Kasia poleca się tym wszystkim, którzy nie umieją zadbać o siebie i myślą, że cały czas trzeba coś robić, a odpoczynek będzie kiedyś. Nie. Wszystko jest teraz.