~ ROZPOZNANIE AUTOŚCIEMY~
Podróżka Nina siedziała przy oknie i patrzyła na wróble wykłócające się o okruszki. Obok niej na parapecie siedział szary kot i równie uważnie śledził ruchy ptaków.
Hej Nina. Jak się masz? – spytałam, wchodzą do kuchni, by zaparzyć sobie kawy. Dzień był bez widocznego słońca, czyli jeden z tych, co nie wiadomo, jaka jest pora, bo cały czas jest za oknem tak samo.
Co robisz?- zagaiłam.
Siedzę i obserwuję ptaki- powiedziała zgodnie z prawdą. To prawda. Cała była w tej obserwacji jakby nic innego nie istniało.
A powiedziałabyś mi, do jakiej podróży zapraszasz? Bo wiesz, ja to wiem, a bardziej czuję, ale inni też by, chcieli się zorientować czy to właśnie Ty możesz im towarzyszyć.
Ja mogę wesprzeć w drodze go akceptacji tego co jest- powiedziała po chwili namysłu, już odwrócona od ptasiej ferajny.
Wiesz, jak patrzę na wróble, to one nie mają pomysłu, by być orłami. Czy jak widzę pokrzywy to one też są pełne w tej swojej pokrzywowatości. Nie mają pomysłu, by być czymś innym. By na przykład zostać malwą. Mam podobnie. Patrzę na to co jest i to przyjmuje takim, jakim jest. Tak, więc ja mogę poprowadzić do miejsca widzenia i przyjęcia tego, jaki ktoś jest. Zawsze odróżnię drogę ściemy i iluzji od ścieżki bycia w prawdzie z tym co jest.
Może na początku wydaje się to niełatwe, ale jak zaufasz temu co prawdziwe, to już wtedy wszystko jest łatwe- masz azymut, a ja mogę pomoc go utrzymać.
……
Tak więc Podróżka Nina pomoże w drodze do zobaczenia tego co jest i wesprze w przyjęciu tej prawdy. Piękna moc.